Coraz czesciej o niej mysle.

Powoli mam dosc Irlandii, tego ciaglego deszczu i zacofania. Tutaj chyba naprawde nie ma co robic, poza chlaniem w Pubach (nie dla mnie) i shoppingiem (tez nie dla mnie). Wiem, wiem, tylko nudziarze sie nudza, i to prawda ale… Nawet porzadnego basenu nie ma w tym drugim co do wielkosci irlandzkim miescie… Pracy troche jest, pieniadze nawet niezle, zycie nie jest az tak drogie jakby sie moglo wydawac, ale co z tego jak mi sie tu nie podoba.

Ciekawy jestem Australi, ale jednak strach tam w ciemno, szczegolnie samemu, pojechac. Moze sie w koncu przelamie… Odloze troche kasy, pojade sprobowac, jak sie nie uda, to przynajmniej bede mial fajne wakacje :)

Australia przede wszystkim jawi mi sie piekna pogoda przez caly rok i rajskimi plazami :) A pogoda i klimat maja na mnie wielki wplyw. To sie chyba meteopatia nazywa.